Witajcie.
W tą sobotę miałam przyjemność malować moją znajomą a zarazem Pannę Młodą na jej wielki dzień. Bycie osobistą wizażystką i przy okazji gościem weselnym nie jest proste. Prócz znajomej musiałam umalować druhnę, matkę Młodej i ogarnąć siebie. Przyznacie że to mission impossible ;p ale jakimś cudem się ze wszystkim uporałam ( a i zdążyłam Pana Młodego przypudrować ) i tylko chwilkę się spóźniłam na ślub.
Zabawa minęła mi świetnie. Wytańczyłam się,że aż mi nogi popuchły :D Zostałam poderwana przez wodzireja i wujka Młodej ;p No i przybyło mi doświadczenia w ślubnym makijażu :) Czego chcieć więcej? Może tylko częściej takich imprez :) Dla Was mam migawki z tej uroczystości więc miłego oglądania :)
Pozdrawiam
Czytaj dalej
W tą sobotę miałam przyjemność malować moją znajomą a zarazem Pannę Młodą na jej wielki dzień. Bycie osobistą wizażystką i przy okazji gościem weselnym nie jest proste. Prócz znajomej musiałam umalować druhnę, matkę Młodej i ogarnąć siebie. Przyznacie że to mission impossible ;p ale jakimś cudem się ze wszystkim uporałam ( a i zdążyłam Pana Młodego przypudrować ) i tylko chwilkę się spóźniłam na ślub.
Zabawa minęła mi świetnie. Wytańczyłam się,że aż mi nogi popuchły :D Zostałam poderwana przez wodzireja i wujka Młodej ;p No i przybyło mi doświadczenia w ślubnym makijażu :) Czego chcieć więcej? Może tylko częściej takich imprez :) Dla Was mam migawki z tej uroczystości więc miłego oglądania :)
Pozdrawiam




