Weselny klimat...

Witajcie.

W tą sobotę miałam przyjemność malować moją znajomą a zarazem Pannę Młodą na jej wielki dzień. Bycie osobistą wizażystką i przy okazji gościem weselnym nie jest proste. Prócz znajomej musiałam umalować druhnę, matkę Młodej i ogarnąć siebie. Przyznacie że to mission impossible ;p ale jakimś cudem się ze wszystkim uporałam ( a i zdążyłam Pana Młodego przypudrować ) i tylko chwilkę się spóźniłam na ślub.

Zabawa minęła mi świetnie. Wytańczyłam się,że aż mi nogi popuchły :D Zostałam poderwana przez wodzireja i wujka Młodej ;p No i przybyło mi doświadczenia w ślubnym makijażu :) Czego chcieć więcej? Może tylko częściej takich imprez :) Dla Was mam migawki z tej uroczystości więc miłego oglądania :)








Pozdrawiam



Czytaj dalej

Akcja "Kolorowanie" - tydzień III : fiolet





Dziś kolejny makijaż w ramach akcji "Kolorowanie" u Picoli. W tym tygodniu kolorem przodującym jest fiolet. Fioletowy od zawsze kojarzył się z władzą, uduchowieniem i szlachetnością. Podobna do fioletu purpura była bardzo cennym barwnikiem naturalnym, uzyskiwanym z niektórych gatunków małży, używano jej w starożytności, a później w średniowieczu, do farbowania płaszczy osób piastujących wysokie stanowiska. W religii purpura symbolizuje mękę Chrystusa, w imperialnej Anglii była jedynym kolorem, którym w czasie żałoby można było dopełnić odcienie szarego i czarnego, przez co aż do początku XIX wieku był uważany za kolor ponury.
W latach 60. fiolet stał się kolorem buntu i przemian, uznawano go za niekonwencjonalny i prowokujący, zaś odcienie fioletu stały się symbolem młodości i poszukiwania wolności.
Czytaj dalej

Cera trądzikowa - cz. III : Makijaż

Kosmetyki do makijażu są idealną metodą umożliwiającą tuszowanie niedoskonałości cery trądzikowej, takich jak grudki i krostki. Istotne jest to, aby dobierać odpowiednie dla tego rodzaju cery kosmetyki kolorowe. Czy wiesz, na co zwracać uwagę przy wyborze podkładu bądź pudru?




Czytaj dalej

L'Oreal Volume Milion Lashes

Odkąd zaczęłam się malować przez moje ręce przewinęło się wiele tuszy do rzęs. Od tych najtańszych po te droższe (niestety jak na razie wszystko w  obrębie drogeryjnych marek). Jestem posiadaczką prostych i krótkich rzęs, niby ciemnych ale rzadkich dlatego staram się szukać takiego kosmetyku do ich podkreślania, który za bardzo ich nie obciąży i nie zniszczy.

Robiąc jakiś czas temu porządki w swojej toaletce wygrzebałam z dna tusz L'Oreal, który dostałam od siostry chyba jeszcze w tamtym roku. Nienapoczęty, zaklejony..jak ja go przegapiłam? No nic, jak się znalazł to trzeba wypróbować. Pierwsze malowanie i nagle...Amor zlatuje z niebios i strzela mi w czoło strzałką miłości...Znalazłam ideał wśród tuszy do rzęs.


Czytaj dalej