Witajcie.
Lato w pełni. Ja osobiście mam go już powoli dość przez te upały. Ledwo wyjdę na dwór a już się ze mnie leje pot. Nawet urlop nad jeziorem, z którego niedawno wróciłam nie należał do najprzyjemniejszych bo ciągły żar nie pozwalał długo posiedzieć nad wodą. Dopiero po 20-tej robiło się w miarę chłodno.
Lato to w ogóle najmniej lubiana przeze mnie pora roku. Wolę wiosnę lub wczesną jesień gdy jest trochę chłodniej a jednak w miarę jeszcze ciepło. Wtedy także makijaż wygląda najkorzystniej bo nic nie ścieka z twarzy a ona sama nie świeci się tak mocno. Latem rezygnuję z pełnego makijażu bo po prostu nie chcę by spływał od nadmiaru ciepła. Owszem, nakładam podkład bo bez niego moja trądzikowa cery straszy, ale już odpuszczam sobie makijaż oczu na rzecz ust. Moim zdaniem to właśnie usta przykuwają największą uwagę latem. W sezonie sięgam więc po kolory iście letnie - maliny, korale, oranże, fuksje, czerwienie.
Niedawno też Wam wspominałam,że przeprosiłam się z firmą Kobo. Coraz więcej kosmetyków tej firmy przykuwa moją uwagę. Tak było z bohaterem tej recenzji.
Czytaj dalej
Lato w pełni. Ja osobiście mam go już powoli dość przez te upały. Ledwo wyjdę na dwór a już się ze mnie leje pot. Nawet urlop nad jeziorem, z którego niedawno wróciłam nie należał do najprzyjemniejszych bo ciągły żar nie pozwalał długo posiedzieć nad wodą. Dopiero po 20-tej robiło się w miarę chłodno.
Lato to w ogóle najmniej lubiana przeze mnie pora roku. Wolę wiosnę lub wczesną jesień gdy jest trochę chłodniej a jednak w miarę jeszcze ciepło. Wtedy także makijaż wygląda najkorzystniej bo nic nie ścieka z twarzy a ona sama nie świeci się tak mocno. Latem rezygnuję z pełnego makijażu bo po prostu nie chcę by spływał od nadmiaru ciepła. Owszem, nakładam podkład bo bez niego moja trądzikowa cery straszy, ale już odpuszczam sobie makijaż oczu na rzecz ust. Moim zdaniem to właśnie usta przykuwają największą uwagę latem. W sezonie sięgam więc po kolory iście letnie - maliny, korale, oranże, fuksje, czerwienie.
Niedawno też Wam wspominałam,że przeprosiłam się z firmą Kobo. Coraz więcej kosmetyków tej firmy przykuwa moją uwagę. Tak było z bohaterem tej recenzji.