RECENZJA: O ODŻYWCE, KTÓRA NIE ROBI NIC..

Witajcie.


Wspominałam Wam nie raz,że w mojej pracy mam ciągły kontakt z papierem i środkami chemicznymi. Niestety, niektórych prac nie da się wykonywać w rękawiczkach dlatego moje paznokcie wystawione są na działanie tych substancji. W skutek ich działania paznokcie stały się kruche, cienkie i łamliwe. Bywa,że kilka razy w ciągu dnia przycinam paznokieć, który się już wcześniej ułamał.  Jedynym ratunkiem dla nich są odzywki. Tylko, która będzie dobra? W swoim życiu nastosowałam się wielu odzywek i preparatów do paznokci, które miały sprawić,że staną się twarde, mocne i błyszczące. Niestety, widocznie moja płytka jest bardzo wybredna i większość odzywek albo nie robiła nic albo jeszcze pogarszała stan paznokcia. 

Tak samo było z odzywką z jedwabiem marki Kosmed, którą dostałam w ramach blogerskiego spotkania. O marce do tej pory nie słyszałam. O samej odzywce także mało się dowiedziałam gdyż na stronie producenta niewiele jest napisane. Ba, nie ma dosłownie nic. Ani składu, ani obietnic cudownego działania....



Czytaj dalej

O MOJEJ NIEOBECNOŚCI NA BLOGU...

Witajcie.


Jak mija Wam niedziela? Zaczęliście już przygotowania do Wielkanocy? U mnie póki co wszystko stoi nieruszone z braku czasu. Także właśnie z braku czasu rzadko zaglądam na bloga i cokolwiek na nim publikuję. Niestety, jak już Wam wspominałam w jednym z wpisów a także na moim fanpage, od początku roku w pracy mamy zatrzęsienie - ciągłe dostawy, goniące terminy itd. Z 8 godzin przeszłam na 10 z małymi przerwami, do tego doliczyć dojazd i wychodzi,że od 5-19 jestem po za domem. Gdy wrócę marzę już tylko o kąpieli i śnie.  Soboty wyglądają podobnie - pracujące. Wolne zostają niedziele, ale wtedy trzeba zająć się obowiązkami, które nazbierały się z całego tygodnia.

Podziwiam osoby, które pracują i mają czas na hobby, rodzinę czy wyjście na kawę ze znajomymi. Mi brakuje czasu a z powodu ciągłego zmęczenia - także i chęci. 
Póki co nawet pora roku nie sprzyja nawet na fotografowanie zdjęć gdyż o 19 jest już ciemno, a sami wiecie,że w pomieszczeniu trudno o dobre źródło światła gdy nie ma się lampy pierścieniowej.

To tyle na moje usprawiedliwienie. Niestety pewnie do końca kwietnia przeciągnie się moja nieobecność na blogu. Pocieszam się,że dzięki nadgodzinom może uda mi się zaoszczędzić na remont pokoju :)


Pozdrawiam 

Czytaj dalej

RECENZJA: MATOWE POMADKI WET N WILD

Witajcie.

Kilkakrotnie Wam już wspominałam,że uwielbiam kupować szminki, i choć pewnie niejedna kobieta ma ich więcej ode mnie (zwłaszcza fanki makijażu) to i tak mój zbiór robi wrażenie na koleżankach. Makijaż ust zajmuje mi mniej czasu niż oczu no i usta mam ładniejsze niż oczy dlatego wolę je eksponować :) Jakiś czas temu, a dokładniej przy okazji bycia w stolicy, weszłam do drogerii Natura. Moją uwagę przykuła szafa marki Wet n Wild, której w moim mieście nie ma. Sięgnęłam po szminkę matującą i zakochałam się bez pamięci.



Czytaj dalej

RECENZJA: ODBUDOWUJĄCY SZAMPON PSZENICZNO-OWSIANY OD SYLVECO

Witajcie,

i od razu wybaczcie mi tą długą nieobecność na blogu. Od początku roku zmagałam się z nadgodzinami w pracy i pracującymi weekendami. Codziennie od 7-19 po za domem, urobiona po łokcie, wracając do domu marzyłam jedynie o prysznicu i łóżku...Na szczęście już wróciłam do normalnego trybu pracy więc na blogu postaram się być częściej.




Od dawna planowałam Wam opowiedzieć o odbudowującym szamponie pszeniczno - owsianym  Sylveco, który trafił do mnie przez przypadek. Mianowicie dostałam go drogą wymiany na Mikołajkowym Spotkaniu Białostockich Blogerek od Kasi, której nie przypadł on do gustu.
Mnie zaciekawił od pierwszej chwili i gdy tylko wróciłam do domu zaczęłam go regularnie stosować...i wsiąkłam.



Czytaj dalej