RECENZJA: MATOWE POMADKI WET N WILD

Witajcie.

Kilkakrotnie Wam już wspominałam,że uwielbiam kupować szminki, i choć pewnie niejedna kobieta ma ich więcej ode mnie (zwłaszcza fanki makijażu) to i tak mój zbiór robi wrażenie na koleżankach. Makijaż ust zajmuje mi mniej czasu niż oczu no i usta mam ładniejsze niż oczy dlatego wolę je eksponować :) Jakiś czas temu, a dokładniej przy okazji bycia w stolicy, weszłam do drogerii Natura. Moją uwagę przykuła szafa marki Wet n Wild, której w moim mieście nie ma. Sięgnęłam po szminkę matującą i zakochałam się bez pamięci.



Czytaj dalej

RECENZJA: ODBUDOWUJĄCY SZAMPON PSZENICZNO-OWSIANY OD SYLVECO

Witajcie,

i od razu wybaczcie mi tą długą nieobecność na blogu. Od początku roku zmagałam się z nadgodzinami w pracy i pracującymi weekendami. Codziennie od 7-19 po za domem, urobiona po łokcie, wracając do domu marzyłam jedynie o prysznicu i łóżku...Na szczęście już wróciłam do normalnego trybu pracy więc na blogu postaram się być częściej.




Od dawna planowałam Wam opowiedzieć o odbudowującym szamponie pszeniczno - owsianym  Sylveco, który trafił do mnie przez przypadek. Mianowicie dostałam go drogą wymiany na Mikołajkowym Spotkaniu Białostockich Blogerek od Kasi, której nie przypadł on do gustu.
Mnie zaciekawił od pierwszej chwili i gdy tylko wróciłam do domu zaczęłam go regularnie stosować...i wsiąkłam.



Czytaj dalej

RECENZJA: CATRICE LIQUID METAL EYESHADOW

Witajcie.

Z markami kosmetycznymi jak z jedzeniem. Jak się czegoś nie lubi, nie nie ważne jak pięknie by wyglądało czy pachniało to i tak się nie  weźmie. Można owszem z czasem się przekonać i albo pokochać albo spróbować i stwierdzić,że to nadal nie to. U mnie jest tak z marką Catrice. Obecnie w swej kosmetyczce mam  dosłownie cztery produkty tej marki : dwa pędzle do pudru i kultowe już kamuflaże. To wszystko. Kosmetyki tej marki nie ciągną mnie do siebie ani wyglądem ani ceną. 

Dlatego nawet byłam zadowolona gdy w moje ręce do testów trafił cień tej marki. Sama bym go nie kupiła bo cieni w odcieniu złota mam nadmiar, ale zawsze jest okazja by może się do marki przekonać? 



Czytaj dalej

RECENZJA: PACHNIEĆ JAK ANIOŁKI....

Witajcie.

Z czym kojarzą się Wam mgiełki do ciała? Dla mnie to esencja lata - plaża, morska bryza, słodkie drinki, wieczorne tańce...W takich momentach mgiełki są świetną alternatywą dla perfum, które latem wydają mi się zbyt ciężkie. Czy w takim razie zimą taka mgiełka zda egzamin? Czemu nie. Szczególnie gdy pachniemy niczym Aniołki Victoria's Secret...




Czytaj dalej