Witajcie.
Przychodzę dziś z drugim już postem, tym razem recenzją cieni,które otrzymałam w prezencie w ramach spotkania białostockich blogerek. Z marką Joko nie wiele miałam styczności. W mojej kosmetyczce pojawiły się dwa lakiery tej firmy i paletka 4 korektorów ( jeszcze w czasach liceum).
Z racji jednak,że z wypiekanymi cieniami także jeszcze nie pracowałam postanowiłam bliżej im się przyjrzeć.
Czytaj dalej
Przychodzę dziś z drugim już postem, tym razem recenzją cieni,które otrzymałam w prezencie w ramach spotkania białostockich blogerek. Z marką Joko nie wiele miałam styczności. W mojej kosmetyczce pojawiły się dwa lakiery tej firmy i paletka 4 korektorów ( jeszcze w czasach liceum).
Z racji jednak,że z wypiekanymi cieniami także jeszcze nie pracowałam postanowiłam bliżej im się przyjrzeć.


