RECENZJA: REVITALASH VOLUMIZING MASCARA I PRIMER

Witajcie.

Jak upływa Wa kochani weekend? U mnie jest przyjemnie ciepło i słonecznie, bez żadnych deszczy czy zachmurzeń. Idealna pogoda na leżing na działce i glrillowanie, co też robiłam wczoraj. Dziś przybywam zaś z recenzją mascary i primera od znanej i cenionej marki RevitaLash. Oba produkty otrzymałam jeszcze w grudniu na mikołajkowym spotkaniu, przetestowałam, więc czas co nie co o nich powiedzieć.




Niebieski podkład do rzęs

Pielęgnuje i przygotowuje rzęsy do aplikacji tuszu. Wygładza rzęsy ułatwiając nałożenie mascary oraz pokrywa rzęsy jedwabiście matową formułą, dzięki której tusz trzyma się lepiej.
Primer odżywia rzęsy i chroni je przed łamaniem. Podkręca i układa rzęsy. Potęguje efekt tuszu do rzęs oraz wydłuża jego trwałość. Niebieski kolor sprawia, że oczy wyglądają na większe i bardziej błyszczące. Podkreśla kolor oczu i wzmacnia kolor tuszu. 
Innowacyjny, czarny tusz do rzęs

Specjalna receptura produktu oraz zaprojektowana do niej szczoteczka maksymalizuje wygląd Twoich rzęs. Będą wyglądać one jeszcze pełniej i bardziej kusząco niż kiedykolwiek.





Opakowania produktów RevitaLash są niezwykle eleganckie, kobiece i zachwycają prostą formą. Oba produkty - mascara i primer zapakowane są w niebieskie kartoniki - kolor marki - na których znajdziemy nazwę produktu, skład i dystrybutora. Po otwarciu naszym oczom ukazują się smukłe buteleczki w kolorze srebnym z wytłoczoną nazwą marki i produktu. Dla ułatwienia i odróżnienia produktów skuwka pirmera jest niebieska.  





Szczoteczki obu kosmetyków są tradycyjne, wąskie, proste i optymalnej długości by łatwo było nimi operować przy oku. 

Podczas makijażu na pierwszy ogień idzie primer. Niektórych może zaskoczyć jego niebieski kolor, dla mnie jest on obojętny bo lubię kolorowe tusze, a ten dodatkowo zostanie "przykryty" czarnym tuszem. Jak pisałam wyżej, primer ma podkreślić oko, wygładzać rzęsy co ułatwić ma nałożenie mascary i podbić jej kolor. 
Prawdę mówiąc dla mnie ten produkt jest zbędny. Nie zauważyłam by tusz jakoś specjalnie lepiej się na nim trzymał a sam w sobie nie działa pielęgnacyjnie na rzęsy. Dodatkowo mocno skleja przez co potem niewygodnie nakładać mascarę, a chwilami nie mam czasu na zabawę z rozczesywaniem rzęs grzebykiem. 



Po tuszu spodziewałam się na rzęsach efektu wow....Trochę się zawiodłam. Nie dość,że trafił mi się wykrzywiony egzemplarz szczoteczki co trochę utrudniło makijaż, to mascara sama w sobie także nie powala na kolana. Rzęsy są owszem nieco wydłużone, ale skleja je dodatkowo (gdyby po primerze tego sklejenia było mało...)  Mam wrażenie że ten produkt w ogóle nie wysycha - ani w buteleczce ani na oku. Przy mojej tłustej powiece jest to spory problem bo tusz mi się rozmazuje na górnej jak i na dolnej, a z czasem zaczyna też trochę o dziwo kruszyć. 
Odnośnie końcowego efektu jak napisałam - rzęsy są trochę wydłużone, ale taki sam efekt uzyskuję innymi tuszami i zalotką ( z resztą w tym przypadku także musiałam użyć zalotki). Brak efektu gęstszych rzęs i głębokiej, zalotnej czerni na oku. 






PODSUMOWUJĄC: Marka RevitaLash znana jest nam głównie ze swoich innowacyjnych odzywek do rzęs, które stymulują ich wzrost i gęstość. Są to produkty zachwalane, polecane i ogólnie dobre. Niestety ich mascara i primer nie należą do najlepszych. Przetestowałam wiele tuszy do rzęs od najtańszych po te droższe i przyznam,że mimo przystępnej ceny mascara RevitaLash nie jest dla mnie warta zachodu. 

Cena:   Mascara - 70zł/ 7,39ml
             Primer -    70zł/ 7,39ml

Produkty marki RevitaLash® są dostępne wyłącznie w gabinetach medycyny estetycznej, gabinetach kosmetycznych oraz w salonach spa. 


Pozdrawiam Was cieplutko


Udostępnij ten post

9 komentarzy :

  1. Ooo, a to Ci feler z tą wygiętą szczotą. Szkoda, że nie jest warta wypróbowania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest warte wypróbowania, ale nie wszystko od razu :D Czasem lepiej poczekać na okazję. Ja się cieszę,że miałam okazję przetestować oba te produkty bo mogłam się przekonać,że nie wszystkie produkty wychwalanej marki są wow :)

      Usuń
  2. Efekt na rzęsach faktycznie przeciętny, a po takich produktach można spodziewać się czegoś więcej. Ja stosowałam ich odżywkę do rzęs i w najnowszym wpisie pokazałam efekty, które nie są spektakularne niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam okazję widzieć efekty działania odzywki u koleżanki i byłam zachwycona. Niestety po skończeniu odzywki rzęsy zaczęły się jej kruszyć i wypadać co mnie zniechęciło do wydania ponad 200zł na odzywkę...Chyba wolę olejek rycynowy i witaminy :)

      Usuń
    2. Ja miałam starą wersję tej odżywki i u mnie efekty były super :)

      Usuń
  3. Ten duet jest świetny i jak najbardziej u mnie zdał egzamin ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Efekt niemal zerowy :P Dlatego nie kupuję drogich tuszy - drogeryjne są całkiem ok :D

    OdpowiedzUsuń
  5. widziałam je już i wrażenia na mnie nie zrobiły ;d

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz i zachęcam do dalszej dyskusji.