RELACJA: NIERUTYNOWE SPOTKANIE BLOGERÓW URODOWYCH - V SECRETS OF BEAUTY

Właśnie dopijam czerwoną herbatę i zastanawiam się jak twórczo zobrazować Wam pewne wydarzenie,w  którym miałam przyjemność uczestniczyć. W tle czuję zapach lodów miętowych zamkniętych w tea light, prezencie od jednego ze sponsorów spotkania. Cudowny zapach.




Zacznijmy może od początku. Czternastego maja w klimatycznej kawiarence NANA cafe na Saskiej Kępie w Warszawie odbyło się po raz V nierutynowe spotkanie blogerów urodowych "Secrets of Beauty" organizowane przez Michała z Twoje Źródło Urody. Odmienne miejsce w porównaniu z poprzednimi edycjami spotkania, ale jakież magiczne i pełne domowego ciepła. Właściciele lokalu - pan Konrad i pani Magda prowadzą kawiarenkę z miłością i pasją serwując przepyszne zdrowe dania i wyśmienitą domową lemoniadę i świeżo wyciskane soki. Chyba najlepszym argumentem by zaszyć się w NANA cafe podczas spaceru po Saskiej Kępie będą niezliczone porcje pierożków, które przechodziły z rąk do rąk podczas całego spotkania, chwilami tworząc małe zamieszanie...









Na Secrets of Beauty pojawiłam się po raz drugi i nie żałuję,że tym razem nie usłyszałam szumu fal. Mimo,że z urodzenia jestem Warszawianką, przez większość życia wychowałam się z dala od stolicy i znam ją głównie z Centrum, także spacer po Saskiej był dla mnie bardzo emocjonujący i odkrywczy. 





Na miejsce spotkania przybyłam tuż przed 12.00 gdy większość raczyła się już pierwszymi łykami kawy, przepysznymi muffinkami przygotowanymi tradycyjnie przez Michała i doborowym towarzystwem. Punktualnie w południe rozpoczęliśmy SoB i po kilku słowach wstępu wygłoszonych przez Michała do akcji wkroczył pan JacekFabryka Świec Light, którego miałam okazję poznać na poprzedniej edycji wydarzenia.  W czasie gdy każda z nas po kolei tworzyła swoją wymarzoną zapachową paczkę, pan Jacek opowiadał z natchnieniem o swej pasji jaką jest tworzenie świec. Poznałyśmy nowości, kultowe produkty, obejrzałyśmy różne kształty i rozwiązania, upajałyśmy się cudnym aromatem świec zapachowych. Także i dla Was przygotowany został prezent w postaci kodu rabatowego 10% na cały asortyment sklepu www.hurtowniaswiec.pl: SOB2016. Ważny do końca lipca.








NASINE to męska marka tworzona przez mężczyzn dla mężczyzn. Przedstawiciele marki to przyjaciele od lat, każdy z nich jest inny, mają różne zawody i pasje, ale jeden przyświecał im cel - stworzyć krem idealny dla męskiej skóry oparty na naturalnych składnikach. Z początku myśleli wyłącznie o sobie, ale zdecydowali się rozszerzyć produkcję i dać każdemu mężczyźnie produkt, którego nie będzie się bał używać. Tak powstał krem, jeden póki co ale idealnie dopasowany do męskich potrzeb, o ziołowym zapachu, lekkiej konsystencji i co najważniejsze dla panów - nie zostawia tłustego filmu na buzi :)



Chociaż każdy z wykładów był bardzo ciekawy i wciągający największą uwagę skupiła na sobie marka Norel dr Wilsz i wykład przeprowadzony przez panią Annę Lechowicz, która jest szkoleniowcem marki. Ze skupieniem słuchałyśmy o emulsjach typu "olej w wodzie" (O/W) - najczęściej spotykanym w kosmetyce, oraz o emulsjach "woda w oleju" (W/O), które stanowią 20% wszystkich emulsji kosmetycznych. Najciekawszym punktem wykładu były emulsje o strukturze lamelarnej (warstwowej), które swoją budową przypominają budowę naszej skóry, dlatego najlepiej się w nią wpasowują. Mogłyśmy także na własnej skórze poczuć konsystencje i działanie produktów marki a także na własne oczy przekonać się o efektach działania linii wyszczuplającej dzięki zdjęciom zaprezentowanym podczas wykładu. Efekty rzeczywiście robią wrażenie i sądzę,że przed wakacjami każda z nas zaopatrzy się w balsamy wyszczuplające od Norel dr Wilsz.





Swoją charyzmą, pasją i zaangażowaniem zachwyciła nas pani Aneta Oleszek, założycielka marki PODOPHARM. Firma powstała w 2014 roku a jej  misją jest transfer innowacyjnych rozwiązań na potrzeby rozwoju podologii w kraju i na świecie. Dziedziny nauki zajmującą się szeroko pojętą problematyką chorób stóp. Pani Aneta prócz profesjonalnych kosmetyków do pielęgnacji stóp stworzyła i opatentowała Podoklamrę - innowacyjny system korekcji wrastających paznokci. Przyznam,że ów wynalazek najbardziej mnie zaintrygował, gdyż moja mama cierpi na to schorzenie i podoklamra zapewne by jej pomogła. 




Z pewnych przyczyn na spotkanie nie dotarły przedstawicielki DermoFuture, dlatego w kilku słowach o kosmetykach zapobiegających wypadaniu włosów w imieniu firmy opowiedział nam Michał. Także w skrócie o produktach marki MELLI Care opowiedziała nam pani Beata Wielgosik.




Na zakończenie odbył się główny punkt programu - wręczenie Złotych Jabłek 2016. Wszyscy byli ciekawi kto zwyciężył w poszczególnych kategoriach. Nominowani blogerzy mogli być dumni jeszcze zanim jabłka powędrowały do zwycięzców - ich blogi zostały wybrane przez wiernych czytelników. A w poszczególnych kategoriach wygrali :

Blog prowadzony merytorycznie: Arsenic.pl
Blog pisany lekkim piórem: Lifeincolour.pl
Blog zilustrowany bajecznymi zdjęciami:  Kosmetyki bez tajemnic
Blogowy odkrywca: mistrz ceremonii, Twoje Źródło Urody
Ulubione miejsce w sieci: Esy, floresy, fantasmagorie
Najlepszy vloger urodowy: Red Lipstick Monster

Laureatom należą się gratulacje i pochwały bo dzięki swym pasją, zaangażowaniu i miłości do tego co robią ich blogi stają się kopalnią wiedzy i inspiracji dla miliony czytelników. Dobrze mieć w sieci miejsce gdzie zawsze można zajrzeć, poczuć się jak u siebie, zgłębić wiedzę o kosmetykach i zachwycać się pięknymi zdjęciami. 







Wszystko co dobre szybko się kończy i tak w atmosferze podniecenia Złotymi Jabłkami, prezentami od sponsorów i pożegnalnych uścisków zwinęłam się do domu.  
Michał kolejny raz stanął na wysokości zadania i udowodnił,że bez względu na okoliczności, metraż i krajobrazy można bawić się dobrze, pogłębić swoją wiedzę i dobrze zjeść. 

Mam nadzieję,że ilość informacji i ciekawostek, którą pochłonęłam na zmianę z muffinami wykorzystam na blogu a także w życiu. 

Bardzo dziękuję Michałowi za możliwość uczestniczenia po raz drugi w Secrets of Beauty, spotkaniu ponownie z świetnymi osobami i spędzeniu niedzieli w doborowym towarzystwie. Uczestnikom spotkania dziękuję za miło spędzony dzień, ciekawe dyskusje i dużą dawkę śmiechu. Firmą zaś dziękuję za przekazaną wiedzę i upominki. 




Jesienią rusza kolejna edycja. Już nie mogę się doczekać :)


Pozdrawiam


Udostępnij ten post

14 komentarzy :

  1. Bardzo się ciesze, że mogłaś z nami być :) i mam nadzieję że uda nam się częściej spotykać na mieście nie tylko na blogerskich spotkaniach :D Jesienią mam nadzieję że poznamy różnice pomiędzy niby identycznymi składnikami kosmetycznymi (INCI)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michale i ja mam taką nadzieję. To co, zbieramy towarzystwo i podbijamy kino podczas premiery Alicji? :)

      Usuń
  2. Super, że spotkanie było takie udane :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim towarzystwie i z takim programem nie mogło się nie udać :)

      Usuń
  3. Być może jesienią się zgłoszę, zobaczymy, czy praca pozwoli... PS. Podoba mi się wnętrze tej kawiarni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawiarenka bardzo klimatyczna. No to musimy się starać bo znając Michała program będzie obfitował w wiele atrakcji

      Usuń
  4. Czasem warto spędzić dzień w miłym towarzystwie osób o podobnym hobby :)
    Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Nikt tak nie rozumie twoich pasji jak osoba o pasjach identycznych :)

      Usuń
  5. Wspaniałe spotkanie! I ile emocji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widze ze chyba nie zarabiasz na swoim blogu, a możesz polaczyc swoja pasje z zarobkiem, przy twojej pozycji w google możesz niezle zarobić, jest sposob na spieniężenie bloga o niemal kazdej tematyce, wygogluj sobie - jak zarobić na blogu drugą wypłatę

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Ciebie również, dla mnie to jak obcowanie z celebrytką :)

      Usuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz i zachęcam do dalszej dyskusji.