Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cienie do oczu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cienie do oczu. Pokaż wszystkie posty

RECENZJA: CATRICE LIQUID METAL EYESHADOW

Witajcie.

Z markami kosmetycznymi jak z jedzeniem. Jak się czegoś nie lubi, nie nie ważne jak pięknie by wyglądało czy pachniało to i tak się nie  weźmie. Można owszem z czasem się przekonać i albo pokochać albo spróbować i stwierdzić,że to nadal nie to. U mnie jest tak z marką Catrice. Obecnie w swej kosmetyczce mam  dosłownie cztery produkty tej marki : dwa pędzle do pudru i kultowe już kamuflaże. To wszystko. Kosmetyki tej marki nie ciągną mnie do siebie ani wyglądem ani ceną. 

Dlatego nawet byłam zadowolona gdy w moje ręce do testów trafił cień tej marki. Sama bym go nie kupiła bo cieni w odcieniu złota mam nadmiar, ale zawsze jest okazja by może się do marki przekonać? 



Czytaj dalej

MySecret Hot Colors

Witajcie.
Pewnie widziałyście, słyszałyście a może nawet macie nową paletkę od MySecret Hot Colors. Paletka pochodzi z wiosenno - letniej kolekcji i jest dostępna jedynie w drogerii Natura za 13,99 zł.


Czytaj dalej

Hean - cienie do powiek (wkłady do palety)

Więc chodź, pomaluj mój świat
Cienimi Hean., 
Niech na niebie stanie tęcza 
Malowana twoim pędzelkiem ;)



Za oknami ponownie wiosna pełna radosnych treli i kolorów.Więc i ja  dziś przychodzę  do Was z kolorowym wpisem  o cieniach  do powiek marki Hean. Miłością do cieni tej firmy zaraziły mnie dziewczyny z Kosmetycznego Remedium, tak więc któregoś pięknego dnia zaszalałam i kupiłam sobie od razu 28 cieni ( a co tam będę się rozdrabniać ;)). 


Co o swych cieniach mówi producent? 


"Intensywnie napigmentowane cienie do powiek Hean teraz dostępne są w postaci wkładów do paletki. Stwórz swój własny komplet cieni już dziś!".

Hean oferuje 108 kolorów cieni z różnym wykończeniem: matowym,  połyskującym, perłowym  i metalicznym, więc jest w czym wybierać. Cienie trafiają do nas w plastikowych opakowaniach  lub tekturowych kartonikach zabezpieczających je przed uszkodzeniem.


Czytaj dalej

Paletkowa kolecja

Coraz więcej widzę na blogach postów prezentujących kolekcje szminek, lakierów, cieni...Pomyślałam,że może też zrobię takie zestawienie. Na dysku już od dawna zalegają zdjęcia moich palet, które miałam recenzować, więc postanowiłam je zebrać w tym jednym poście. Zapraszam.

Na pierwszy ogień idą moje cudowne Sleek. Zakochałam się w nich jeszcze w liceum i pragnęłam zdobyć je wszystkie. Jak na razie przygarnęłam 3 i jestem z nich bardzo zadowolona. Pigmentacja cieni i trwałość zaskakują - nawet bez bazy cienie mają piękny kolor i długo się trzymają na oku. 


Au Naturel to jedna z pierwszych paletek Sleek, którą kupiłam. Zawiera mieszankę cieni matowych i perłowych co czyni ją paletką uniwersalną - doskonałą do makijaży dziennych jak i wieczorowych. Różne odcienie brązów zachwycą nie jedną kobietę,która lubi stonowane kolory.

Kolory cieni w paletce:

* nougat - matowy, beż
* nubuck - matowy, jasny szary;
* cappuccino, matowy kawowy
* honeycomb, matowy miód;
* toast - matowy pomarańczowy;
* taupe - perłowy szampan;
* conker - perłowy miedziany brąz;
* moss - perłowy khaki;
* bark - matowy ciemny brąz;
* mineral earth - perłowy ciemny brąz;
* regal - matowy, przybrudzony fiolet;
* noir - matowy, czarny.




Ultra Matts V2 Darks to kwintesencja mnie - są w niej wszystkie kolory które uwielbiam. Świetnie nadaje się dla dziewczyn o zimowym typie urody. Wszystkie cienie są matowe i również świetnie napigmentowane.

Kolory cieni w palecie

*orbit - matowy, ciemny turkus
*ink - matowy, granatowy
*highness - matowy, ciemny fioletowy
*noir - matowy, czarny
*dune - matowy, jasny kremowy
*pillow talk- matowy, biały
*thunder - matowy, szary
*maple - matowy, jasny brązowy
*fflesh - matowy, ciemny kremowy
*paper bag - matowy, brązowy
*villan - matowy, ciemny brązowy
*fern - matowy, ciemny zielony





Ultra Matts V1 Palette Brights to połączenie najbardziej kolorowych cieni jakie miałam do tej pory. Patrzysz na nią i czujesz moc! Kolory są żywe, intensywne i cudownie wyglądają na oku. Idealne na wiosnę.

Kolory cieni w palecie:

*chill - matowy, miętowy
*pout - matowy, jasny różowy
*sugarlite - matowy, fioletowy
*dragon fly - matowy, ciemny zielony
*pucker - matowy, ciemny różowy
*bamm! - matowy, jasny żółty
*cricket - matowy, jasny zielony
*bolt - matowy, niebieski
*strike - matowy, pomarańczowy
*floss - matowy, wyblakły różowy
*crete - matowy, szary
*pow! - matowy, biały




M.A.C  Cream to połączenie żywych kolorów o dziwnej dla mnie konsystencji - ni to kremowe, ni to wypiekane. Sa bardzo delikatne, perłowe o dobrej pigmentacji. Kupiłam ją dawno temu na allegro za ok. 70zł. Nie wiem czy są oryginalne. Próbowałam to sprawdzić i trafiłam na artykuł z podróbkami MACa gdzie było napisane,że firma ta nie wypuściła nigdy na rynek kremowych cieni...No dobra, tylko że te nie są typowo kremowe...Trudna sprawa. Nie mniej jednak, paletka bardzo przyjemna. 






Jak widzicie nie mam wielu paletek.Z czasem będę dokupywać pewnie kolejne Sleek'i, ale najpierw muszę zużyć inne cienie ( lub pozbyć się ich w inny sposób:)) oraz inne kultowe palety. Mam też spora paletę wkładów Hean i Inglot, ale o nich innym razem:)

Podoba Wam się taki post? Miałybyście ochotę zobaczyć np. moją kolekcję lakierów lub szminek?

Pozdrawiam


Czytaj dalej

Cienie Chic od Pierre Rene

Czy też tak macie, że jak nachodzi Was dołek lub jesteście zdenerwowani to robicie zakupy i kupujecie rzeczy, które potem okazują się niepotrzebne tylko dla tego,że były np. w promocji lub miały ładne opakowanie? Ja niestety tak mam. Ostatnio gdy się zdenerwowałam dość mocno, chwyciłam torbę i poszłam na zakupy. Oczywiście szybko okazało się,że w portfelu pustaka ale i tak zrobiłam mały zakup - mianowicie kupiłam dwa cienie Pierre Ren. Tanie w ładnych kolorkach, czemu by nie?


Szykowne, pojedyncze cienie do powiek. Bestselery w kolorystyce oraz nowości w formułach gwarantują satysfakcję wyboru tego kosmetyku. 
W ofercie propozycje matowe, satynowe, metaliczne, silikonowo - mineralne, szafirowe. Łatwe i komfortowe w aplikacji, o ultradelikatnej konsystencji gwarantującej długotrwały gładki makijaż. Hypoalergiczne. 



-wizaż.pl


Oba cienie zamknięte są w małych plastikowych pojemniczkach na zatrzask, tak mocny,że miałam z początku problem z ich otworzeniem :p. Wygodne w użyciu, małe ( po 1,5g każdy) więc idealnie wpasują się w każdą kosmetyczkę.  

Jasnoróżowy cień to nr 109 Romance. Jest delikatnie perłowy o przyjemnej, miękkiej konsystencji. Bardzo łatwo nakłada się go na oko nawet bez bazy. Nie roluję się,nie osypuję ani nie znika od razu z oka.Nadaje się jako rozświetlacz i kolor bazowy.


Cień w odcieniu mocnego różu/fuksji to nr 113 Last Call. Jest to cień metaliczny o bardzo miękkiej konsystencji. Jest mocno napigmetnowany i ma rewelacyjny kolor. Niestety po nałożeniu na oko doznałam rozczarowania. Przy próbie roztarcia cień się osypał i prawie znikł z powieki. Pomyślałam <No trudno, kolejny bubel> i już miałam go wrzucić na dno szafy gdy przyszedł mi pewien pomysł do głowy. Zmieszałam cień z duraline od Inglota i uzyskałam cudowny kremowy liner do oczu! W tej postaci cień sprawdza się genialnie. Ma piękny, wyrazisty kolor o metalicznym blasku. W taki oto sposób cień dostał drugą szansę ;)


Przyznam,że za taką cenę (ok. 7zł za cień) nie spodziewałam się wielkiego szału ale czuję się mile zaskoczona szczególnie cieniem Romance, który bardzo ładnie rozświetla oko i długo się na nim utrzymuję. Last Call mimo małych trudności też zdaje egzamin gdy mam ochotę na kolorową kreskę.

Pewnie jeszcze przyjże się kosmetykom Pierre Rene bo zaciekawiły mnie te cienie. Mają bardzo szeroką gamę kolorystyczną i formuły. Każdy znajdzie swego ulubieńca wśród nich.

Na wizaz.pl podkład Skin Balance Pierre Rene jest porównywany do kultowego Revlon Colorstay a nawet lepszy. Hm, może się skusze :) A na koniec makijaż z kreską ;)






Czytaj dalej