RECENZJA: RATUNEK DLA WŁOSÓW OD DERMOFUTURE

Witajcie.

Nigdy specjalnie nie narzekałam na stan swoich włosów. Odkąd zaczęłam je regularnie podcinać i stosować naturalne szampony ich wygląd się poprawił do tego stopnia,że obecnie jestem usatysfakcjonowana ich wyglądem. Wiadomo jednak,że jak każda kobieta chciałabym mieć ich na głowie więcej, by były grubsze, lśniące i co najważniejsze - nie wypadały. Niestety z wiekiem ilość włosów na głowie się zmniejsza - taka kolej rzeczy. Jest to naturalny proces i nie możemy go zatrzymać. Ewentualnie opóźnić. U niektórych ilość wypadających włosów jej nieznaczna u innych niestety włosy potrafią sypać się garściami. Przyczyn tego stanu jest wiele - od predyspozycji genetycznych, poprzez niestabilną gospodarkę hormonalną, choroby, stres na złej diecie kończąc. 
Jeżeli problem się nasila najlepiej skonsultować się z dermatologiem, zrobić badania i dobrać odpowiednią kurację. Jeżeli problem jest na podłożu emocjonalnym warto zasięgnąć porady psychologa albo dietetyka bo często to co jemy ma także wpływ na kondycję naszej skóry i włosów.

Jeżeli wypadanie włosów jest nieznaczne a jednak nas irytuje warto sięgnąć po kuracje przeciw wypadaniu  Są to głównie szampony, maski , wcierki czy tabletki. Można też stosować herbatki, zioła itp, ale nie o tym dziś.

Dziś chcę Wam opowiedzieć o produkcie, który otrzymałam w ramach "Testuję z Twoim Źródłem Urody" a mianowicie o DF5 Woman - kuracji przyśpieszającej wzrost i zapobiegającej wypadaniu włosów. 




Od producenta:

Kuracja przeciw wypadaniu włosów DF5 women to specjalistyczny innowacyjny preparat do włosów osłabionych, zniszczonych i wypadających. Specjalnie opracowana receptura nowej generacji łączy w sobie kompleks składników aktywnych rapidityNEW-5His przyspieszającym wzrost włosa, zapewniający wielopoziomowe działanie i eliminujący główne przyczyny wypadania włosów. Kuracja  zwiększa przenikanie substancji aktywnych do mieszka włosowego, co stymuluje szybszy wzrost włosa.  Pobudza włosy do wzrostu i dotlenia skórę głowy. Cebulka włosowa i zakotwiczenie są znacznie wzmocnione.
– odżywia cebulki włosowe i przyspiesza ich wzrost
– sprawia, że włosy są mocniejsze i grubsze, przez co zwiększa się ich objętość
– skutecznie hamuje wypadanie włosów
– dzięki wzmocnieniu cebulek włosa silniej je zakotwicza
– dotlenia skórę głowy oraz odżywia i nawilża włosy


W kartonowym pudełeczku, na którym znajdziemy wszelkie ważne informacje odnośnie składu, daty ważności, zastosowania i nazwy produktu oraz marki, znajduję się 30 mililitrowa buteleczka z nietypowym atomizerem. Buteleczka jest mała, zgrabna, wygodnie leży w dłoni ale używanie to istny koszmar jak dla mnie...Atomizer można wykręcać w każdą stronę, ale nie na wprost, co jest trochę uciążliwe. Plus taki,że się nie zacina przy przyciskaniu i nie trzeba "pompować" kilka razy by uzyskać odpowiednią ilość preparatu.

Zapach jest trudny do opisania. Podczas używania nie przeszkadzał mi, ale jakby się wwąchać mocniej to czuć nutkę alkoholowa. Konsystencja preparatu nie jest czym niezwykłym - to typowy płyn, który rozpyla się poprzez naciśniecie pompki. 




Producent zaleca stosowanie preparatu raz dziennie na suchą skórę głowy, wcieranie jej dokładnie opuszkami palców i pozostawienie przynajmniej na 4h - w tym czasie nie można być głowy. Pierwsze efekty przy regularnym stosowaniu możemy zobaczyć już po miesiącu.

W moim przypadku stosowanie preparatu odbywało się co 2-3 dni bo nie mam potrzeby mycia głowy codziennie. Odkąd stosuję ziołowe szampony, skóra głowy wolniej się przetłuszcza więc codziennie jej mycie mogłoby zachwiać produkcję sebum. Także z racji tego,że głowę myję rano przed wyjściem do pracy musiałam kurację stosować dzień wcześniej wieczorem - nanosiłam preparat na głowę i zostawiałam na całą noc. Nie wiem czy to miało jakiś negatywny wpływ na działanie specyfiku. Osobiście nie zauważyłam nic niepokojącego.

Niewielka pojemność buteleczki pozwoliła mi na użycie preparatu 5-6 razy przy stosowaniu co 2 -3 dni. Czy po takim czasie zauważyłam jakieś efekty?  Na pewno włosy nie zaczęły szybciej rosnąć. Dowodem na to jest odrost, który nie wiele drgnął, raczej naturalnym procesem wzrostu włosów niż cudowną kuracją. Może jeżeli chodzi o ilość wypadających włosów pokusiłabym się na stwierdzenie,że jest lepiej. Jednak tylko trochę - włosy nadal lecą ale nie wyciągam ich już tak dużo jak przedtem. 

Podsumowując: Kiedyś stosowałam kurację przeciw wypadaniu włosów od Seboradin i tamta kuracja dużo bardziej wpłynęła na wygląd moich włosów. Może to dlatego,że stosowałam ją 3 miesiące a nie niecały miesiąc jak w przypadku DF5. No i jednak w tamtym przypadku miałam do dyspozycji szampon, lotion i kapsułki a tutaj sam preparat "wcierkę". Niedawno od mamy dostałam także kapsułki z tej samej kuracji. Myślę że łącząc oba preparaty kuracja będzie skuteczniejsza (muszę w takim razie zaopatrzyć się w nową buteleczkę). 
Uczucia mieszane. Nie jestem pewna czy preparat mi pomógł czy mi się tylko wydaje że jest lepiej....Podczas mycia głowy nadal w odpływie zostaje garść włosów, podczas czesania na szczotce także zostają pojedyncze włoski.  Myślę,że ciężko cokolwiek stwierdzić używając tylko jednego elementu całej kuracji i to przez tak krótki czas. Za pewnie jeszcze po tą kurację sięgnę bo krzywdy mi nie zrobiła a może efekty będą lepsze? :)



Cena: około 20zł/30ml
Dostępność: apteki, drogerie kosmetyczne


Pozdrawiam

Udostępnij ten post

8 komentarzy :

  1. Ja mimo że mi wypadają nie musze stosować takiej kuracji bo mam burze włosów HEH. pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam trochę negatywnych recenzji na temat tego produktu, więc zdziwiłam się, że u Ciebie w całkiem się sprawdził :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy sprawdził to nie do końca powiedziane o czym piszę w recenzji. Włosy nie rosły od jego stosowania a i wypadać wypadają tylko trochę mniej więc w sumie nie jestem pewna na 100% czy to za sprawą preparatu czy np. ziółkom które pijam. Łykałam także tabletki z tejże kuracji. Może taki duet dopiero zaczął pomagać? Po tak krótkim czasie trudno powiedzieć cokolwiek. Jednak jeszcze się z nią pomęcze :)

      Usuń
  3. Ciekawy produkt, mimo wszystko... choć tym Seboradin'em też mnie zaintrygowałaś :) a tak na marginesie, listopad to podobno miesiąc, w którym włosy zazwyczaj są osłabione i nadmiernie wypadają...ciekawe, ile w tym prawdy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie sporo. Wiadomo,że noszenie czapek, kapturów, ogrzewane pomieszczenia a potem mróz na dworze źle wpływają na kondycję włosów.
      Seboradin polecam, stosowałam 3 miesiące z krótkimi przerwami, głównie zmieniając szampon (na Seboradin przeciw przetłuszczaniu włosów) i po tym czasie zauważyłam poprawę. Włosy były mocniejsze, mniej wypadały.

      Usuń
  4. Widzę, że przeciętniak. Dla mnie odpada ze względu na obecność alkoholu w składzie. Za to wcierkę Jantar ubóstwiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam pecha i tego Jantara w żadnej drogerii u siebie nie mogę znaleźć a mam dwa Rossmany i Naturę, Jawę i kilkanaście marketów gdzie powinna być i kicha! Słyszałam,że jest świetna ale też nie dla wszystkich. Ja bym ją dla mamy kupiła bo ponoć także na brwi się nadaje.

      Usuń
  5. też stosuję preparaty na wypadanie...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz i zachęcam do dalszej dyskusji.