Marion Hydro Silk - jedwabna kuracja

Witajcie,
jedwab to coś co moje włosy lubią najbardziej. Dzięki niemu stają się gładsze, miękkie i bez problemu się rozczesują nawet jak je mocno szczochram. Do tej pory używałam jedwabi w płynie co trochę było niewygodne w aplikacji - wylać na dłonie, wmasować we włosy (przez co robiły się stronki), zmyć z dłoni a nie zawsze się dało. O tym,że jedwab występuje także w spray'u nawet nie miałam pojęcia (ależ ja zacofana) aż któregoś dnia dostałam meila od pani Emili, że zakwalifikowałam się do testowania kosmetyków Marion. Firmę znam, chociaż niewiele rzeczy od nich miałam a na pewno nic do włosów. Traf chciał,że prawie wszystkie kosmetyki jakie przyszły w paczce ( a nawet dwóch!) były do włosów. Na pierwszy ogień poszedł jedwab bo moje końcówki wołały o pomoc...





Nowa seria została stworzona do włosów suchych, matowych, odwodnionych, podatnych na uszkodzenia.
Lekka formuła, nie obciążająca włosów zawiera kompleks bogaty w humektanty, aloes oraz jedwab, które :
  •  zapewniają włosom optymalne nawilżenie
  •  chronią włosy przed utratą wilgoci
  •  nadają jedwabisty połysk 
  •  pomagają przywrócić włosom zniszczonym zdrowy i piękny wygląd.
Dzięki zastosowaniu  wygodnego rozpylacza, odżywka doskonale rozprowadza się na włosach. Wygładza strukturę włosów, nadając im miękkość i piękny połysk.

Buteleczka zrobiona jest z plastiku i mieści 130 ml produktu. Zakończona typowym rozpylaczem, który działa bez zarzutu i osłonięty jest dodatkowo przezroczystą zatyczką (niestety lubi spadać). Opakowanie jest wygodne i dobrze leży w dłoniach, nawet gdy są mokre.
Konsystencja w buteleczce jest płynna a po rozpyleniu zamienia się w delikatną mgiełkę. Zapach jest trudny do określenia. Nie pachnie mi niczym znajomym,ale jest przyjemny, nie drażni i długo utrzymuje się na włosach.

Jedwab stosuję po każdym myciu, obficie spryskując końcówki a potem rozpylam na resztę włosów. Moje włosy z natury są ciężkie i łatwo o efekt oklapnięcia, ale na szczęście ten produkt tej przykrości mi nie robi. Nie zauważyłam by podrażnił mi skalp czy powodował szybsze przetłuszczanie włosów.  Dobrze je nawilża nie sklejając ich przy tym. Końcówki są odżywione a włosy przyjemne w dotyku, no i dużo łatwiej się rozczesują. Włoski nie puszą się ani nie elektryzują. No dla mnie strzał w 10 + za wygodne opakowanie i wydajność.
Podsumowując: Produkt zdecydowanie na plus za skuteczne działanie i nawilżenie. Nie raz Wam wspominałam,że po rozjaśnianiu włosy mi się strasznie przesuszyły i nadal szukam kosmetyku, który je odżywi i przywróci dawny blask.  Jedwab Marion jest jednym z nich i cieszę się,że trafiły mi się dwie paczki bo mam dwa jedwabie (sesese). 
Nie wiem czy produkt dostępny jest stacjonarnie, ale kosmetyki Marion możecie znaleźć min. w Rossmanie lub TU. Cena Jedwabiu to 7, 29zł więc raczej cena przystępna :)
Fakt iż otrzymałam produkt za darmo nie wpłynął na moją opinię.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post

12 komentarzy :

  1. No proszę. Czyli daje radę. A tak mnie kiedyś zastanowił w drogerii. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Produkt w mojej miejscowości jest dostępny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja go spotkałam ostatnio w Dino i zastanawiałam się nad nim

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna pozytywna recenzja tego produktu jaką czytam :) Jak wyjdę z zapasu psikadeł (też z Mariona;)) to go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. oo prosze, warto wyprobowac :)

    http://www.kefashionsisters.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Też zacofana jestem bo mnie dopiero uświadomiłaś że taki specyfik istnieje :P Nie tylko w Rossmannie znajdzie się ich produkty ale w Naturze i Hebe też :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię produkty do włosów z tej firmy, więc pewnie wypróbuję tą kurację :)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajny produkt, chyba wyląduje w moim koszyku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też chyba spróbuję, bo moje włosy wołają o coś wzmacniającego ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z Marion miałam niewiele produktów...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz i zachęcam do dalszej dyskusji.