SOTHYS Paris Energizing day cream

Dawno temu ( a konkretnie TU) wspominałam Wam o paczce od ofemini.pl, w której znalazł się krem do twarzy firmy Sothys. Krem otrzymałam w wersji pełnowymiarowej do testowania. Nie powiem Wam może o nim zbyt dużo ale jednak warto cokolwiek wspomnieć.


O firmie: Sothys to uprzywilejowany partner salonów piękności i spa od 60 lat. Sothys, świat emocji i uczuć, legenda reprezentująca elegancje i prestiż w salonach piękności i spa na całym świecie.



"Sothyns było imieniem nadawanym przez starożytnych Egipcjan najaśniejszej gwieździe na niebie; była postrzegana przez mieszkańców ziem Faraonów jako klejnot wśród klejnotów. Mężczyźni(?) byli zafascynowani jej blaskiem i pięknem.

W trakcie niebianskiej nocy, Saturn spotkał młodą gwiazdę Sothys; nawet Wenus nie była tak piękna jak ona. Ich spotkanie było zdumiewiające, Satruna opanowała pasja dla niej, to wzburzyło normalny rytm gwiazd wprowadzając zamęt.

Wenus nie mogła zdzierżyć faktu że już to nie ona jest najpiękniejszą gwiazdą na niebie. Dokonała swej zemsty na Sothys, ta wpadła w ciemność nocy i znikła z nieba. Satrun płakał 40 dni i 40 nocy a jego łzy zatopiły ziemię.

Przez stulecia świat nie słyszał o Sothys aż pewnego dnia....

 Sothys pojawiła się na nowo aby przekazać sekret Ziemii; Sothys poświęciła się kobietom, chcąc żeby zachowały swoje piękno i szczęście.

Jako hołd, Mężczyźni zaczeli czcić ją jako boginie."




















Już samo opakowanie sugeruje, że mamy do czynienia z porządnym, profesjonalnym kremem. Słoiczek z grubego plastiku, zamykany zakrętką z logo firmy, w środku z plstikową wkładką, która ma chronić zawartość przed drobnoustroiami. Mimo,że słoiczek jest ciężkawy to jednak jest również poręczny i nadaje się do noszenia w torbie lub kosmetyczce.




Według producenta jest to krem do stosowania dziennego odkrywający na nowo młodość skóry i przywracający piękno i połysk. W opakowaniu otrzymujemy go 50ml co dla mnie oznacza bardzo dużo z racji,że już jego niewielka ilość wystarczy by nakremować całą buźkę.

Konsystencję ma typową jak każdy krem nawilżający ale zapach ma według mnie cudowny, jednak trudno mi go określić. Ja wyczuwam w nim nutkę ogórka, którego zapach uwielbiam w kosmetykach pielęgnacyjnych go kojarzy mi się ze świeżością.


Krem nakłada się bez problemu, dobrze się wchłania lecz pozostawia delikatną warstwę na buzi. Świetnie nadaje się pod makijaż.

Gdy użyłam go pierwszy raz po umyciu buzi żelem poczułam cudowne nawilżenie i ukojenie. Moja skóra wchłonęła krem niczym łyk wody. Momentalnie stała się miękka i przyjemna w dotyku. Przestała być ściągnięta, piec czy szczypać. Przy codziennym stosowaniu zauważyłam że twarz stała się promienna i zdrowsza.

Niestety z racji tego,że mam cerę trądzikową i powinnam używać raczej kremów do takiego typu cery, kremu Sothys używam tylko  na zajęciach z wizażu. Stosują go moje modelki by przygotować skórę do malowania. Do tej pory żadna nie narzekała na jego działanie. Wszystkie były zachwycone jego przyjemnym zapachem i wrażeniem ukojenia.

Podsumowując: Energizing day cream od Sothys to zastrzyk luksusu. Zapewnienia producenta sprawdzają się w 100%. Krem świetnie nawilża cerę nadając jej blasku i przywracając ukojenie. Niestety jego cena też jest raczej luksusowa - na ofemini.pl podają wartość ok. 200zł.  Kremu nie kupimy raczej w drogerii (chyba że w Douglasie), jest on gównie przeznaczony do zabiegów w SPA. Nie mniej jednak polecam poszukać czy nie można dostać jego chociażby próbek bo na tyle kremów co miałam ten jest naprawdę rewelacyjny.

A więcej o firmie TUTAJ




Udostępnij ten post

8 komentarzy :

  1. Pierwszy raz słyszę o tej firmie ; ) Muszę się im przyjrzeć bliżej ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również jej nie znam. Nigdy też nie udało mi się załapać do żadnej kampanii, więc ostentacyjnie fochnęłam się i usunęłam konto :)

      Usuń
  2. nie znam tej firmy, miło poczytać o czymś nieznanym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze lepiej kupić i przetestować :)

      Usuń
  3. Pierwszy raz słyszę o tej firmie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znałam tej formy, ale kosmetyk godny uwagi. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cena mnie nie zachęca, ale sam kosmetyk bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe :)
    Zapraszam do wzięcia udziału w moim konkursie są ciekawe nagrody :)
    KONKURS! --->http://jagodzianka2002.blogspot.com/2014/01/konkurs_4.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz i zachęcam do dalszej dyskusji.